sobota, 23 marca 2013

"Cześć, jestem Natalia !"


         #Około 22 lipca 2010r.

-Bożeee, ile jeszcze będziemy szły ?! - Mówiłam do Oktawii która ciągnęła mnie za rękę.
-Idziemy do Termosa ! Cierpliwości trochę, idziemy dopiero 3 minuty !
-Hahahahahha, wściekłaby się gdyby usłyszała że ją tak nazwałaś :D
-Oj taam, cii xd. Ale przecież to nie moja wina że ma taką ksywę !
-A właśnie, a czemu w ogóle tak na nią mówią ?
-No bo kiedyś na takiego Kacpra wylała herbatę z termosa... długa historia, idziemy a nie gadamy !
-Okay..;c
Szłyśmy jeszcze chyba pół godziny, jak nie więcej. Gdy ledwo doczołgałyśmy się pod jej blok, przypomniało mi się pytanie które miałam zadać już wcześniej...
-Ej a tak w ogóle to czemu idziemy do Termosa ?
-Bo mnie poprosiła żebym na nią poczekała po przesłuchaniu.
-Jakim przesłuchaniu ? ;o
-TO TY NIE WIESZ ? ;oo
-Czego nie wiem? ;ooo
-No bo parę dni temu Termos, Adaś i paru innych grali na jakimś osiedlu w piłkę, i wpadła im ona na balkon jakiejś staruszki... Adaś poszedł po tą piłkę, ale ta baba wciągnęła go do środka, poszarpała i dopiero po chwili wypuściła !
-O ja pierdykam...
-No właśnie. No i Termos była przy tym i dlatego policja ją przesłuchuje.
No to czekałyśmy na tą Weronikę, i czekałyśmy... A tu nagle wyłania się nieznana mi i Oktawii dziewczyna, przedstawiając się jako Natalia.
-Cześć, jestem Natalia ! Też jestem koleżanką Termosa yy.. Weroniki !
-Spooko możesz przy nas mówić Termos xd. Ja jestem Weronika, ale mów mi Szczepan, a to Oktawia. Miło nam Cię poznać ! :)
-Mnie również miło !
Tak więc, we trójkę czekałyśmy na Weronikę, miło sobie rozmawiając, i plotkując. Po 15 minutach nareszcie przyszła Weronika.
-(wszystkie razem) NARESZCIEEEE.
-Aż tak długo mnie nie było ?
-NOOO pół godziny jak nic ! A jak poszło ?
-A jak miało pójść ? Wypytali się najpierw o mnie, potem co my tam robiliśmy i jak ta baba wyglądała..
Termos dalej wymieniała, i wymieniała, a ja poczułam wibracje w kieszeni (bez skojarzeń zboczeńcy ! xd)
-DZIEWCZYNY CICHO MAMA DZWONI !
Tak więc ja na chwilę odeszłam, a one zaczęły mnie obgadywać.
-Bożee, co ona udaje że mama dzwoni że ma te wibracje ustawione ?
-Hahahah, no właśnie nad tym samym się zastanawiałam !
-Ej dziewczyny, bez takich ! Może musiała wyciszyć wcześniej i nie przestawiła ? Nie przesadzajcie.. - powiedziała ku mojemu zdziwieniu.. Natalia ! Po chwili wróciłam ze smutną miną do koleżanek.
-Ej dziewczyny ja już muszę iść do domu, bo po mnie mama przyjedzie, odprowadzicie mnie ?
-OK ! -odpowiedziały razem.
I tak w ciszy doszłyśmy akurat pod mój blok. Pożegnałam się z Oktawią i Termosem, więc przyszła kolej na Natalię.
-Mam nadzieję że się jutro spotkamy ! Wyjdziesz może na dwór ? - zapytałam z nadzieją.
-Wybacz, już mam plany ;c Idę do tego klubu mieszkańców na półkolonie...
-To dobrze się składa, bo ja też tam czasem chodzę więc mogę iść !
-To super, więc widzimy się jutro ?
-Jasne, spotkamy się w klubie, cześć !

I tak minął pierwszy dzień trzyletniej przygody...

2 komentarze: