-Natan, złaź ze mnie do cholery ! - zaraz po tych słowach szybko jednym ruchem zrzuciłam na podłogę młodszego brata. ''Czemu zawsze jak jadę do babci na noc, to on musi jechać ze mną ? ;_;'' - pomyślałam po czym od razu spojrzałam na zegarek. ''Hmm.. do klubu jestem umówiona z Natalia na 8:50 a jest 7:30... CZYLI MAM TYLKO GODZINĘ I 20 MINUT NA UMYCIE GŁOWY I ZROBIENIE INNYCH PORANNYCH CZYNNOŚCI !!'' Szybko wbiegłam do łazienki umyć głowę i po wykonaniu tej czynności, poleciałam zjeść śniadanie i ubrać się. Gdy już zrobiłam wszystko co miałam zrobić, wybiegłam z domu. Myślałam że Natalię spotkam dopiero w klubie, ale tuż po wyjściu zza bloku ujrzałam postać bardzo do niej podobną. No i nie myliłam się. Podeszłam do niej szybkim krokiem, i uściskałam ją. Tak więc doszłyśmy do klubu wesołym krokiem miło gawędząc. Ja tam już dawno wiedziała jak wygląda klub, ale Natalia była pierwszy raz. Taaak, ta sama sala ping-pongowa, te piłkażyki... wszystko takie znajome. Chociaż... widzę że w te wakacje dużo osób przybyło.
-Natalia, chodź oprowadzę cię ! :)
-Ok.
No i wchodzimy do sali ze stołem do tenisa... a tam stoi chyba najładniejszy chłopak jakiego widziałam. No dobraa, przesadziłam, ale śliczny to on był <3 Wysoki blondyn z zielonymi oczami... No i jak znam życie, to teraz będzie dochodzenie jak się nazywa, ile ma lat i takie duperele. Chociaż było to łatwiejsze niż myślałam, bo po 3 minutach ktoś zawołał na niego Adrian, na co on się odwrócił więc wszystko było jasne. Chciałam się tą informacją podzielić z Natalią, ale widziałam że ona była zapatrzona w jakiegoś niskiego, i niezbyt przystojnego bruneta. No ale to tam nie moja sprawa kto jej się podoba. Chwilę potem widzę że Natalia podchodzi do mnie.
-Boże,boże,boże,boże,boże <333333 Jaki ten Krystian jest pięęęękny OMG,OMG,OMG <3
-Uuuuu :D
-Cichoo, przecież Ty sama nieźle w Adriana wpatrzona byłaś..
-NOOOOOOOOO piękny jest <3 *_*
-Nie wątpię... ;_;
Tak więc resztę dnia w klubie spędziłyśmy na przypatrywaniu się naszym 'wybrańcom'. No i doszła godzina 15.00. Wszyscy rozeszliśmy się do domów, zjedliśmy obiad i zaczęliśmy się umawiać w wybrane miejsca. Z Natalią postanowiłyśmy że przegadamy dzisiejszy dzień na 'skałkach' , czyli w naszym ulubionym miejscu do przemyśleń. Po dziesięciu minutach byłyśmy na miejscu.
-Kuuuurde na jaki on jest łaadny, i fajny, i wgl *__* - powiedziałam do Natalii, która tylko przewróciła oczami.
-Pff, mój lepszy ! *___*
-Wmawiaj sobie.. poza tym to mój jest wyższy ! ;3
No i tak jeszcze chwilę się przedrzeźniałyśmy, po czym wybuchłyśmy głośnym śmiechem. I tak minął dzień drugi.
Świetny blog <3 Czekam na dalsze wpisy ;]
OdpowiedzUsuńSuper juz nie moge się doczekać , aż będzie coś o mnie , ale to jeszcze potrwa :(
OdpowiedzUsuńNo troszeczkę... Wytrzymasz jakoś ;*
Usuńswietny :D czekam na dalsze wpisy ;**
OdpowiedzUsuń